Drobnoustroje, takie jak wirusy, grzyby czy bakterie, jednoznacznie negatywnie się nam kojarzą. Jest to w dużej mierze spowodowane dzisiejszymi uwarunkowaniami epidemicznymi. W dobie pandemii koronawirusa jesteśmy uczuleni na wszelkiego rodzaju mikroby, które mogą oddziaływać na nasz organizm. Nie wszystkie bakterie są jednak szkodliwe. Bez nich nasze życie na Ziemi nie byłoby możliwe. Gdyby w jednym momencie unicestwić wszystkie bakterie na świecie… oznaczałoby to także śmierć nas samych.

Bakterie w naszym układzie pokarmowym

O zdrowych bakteriach od wielu lat debatują naukowcy, podkreślając ich niebagatelną rolę w naszym życiu. Bez nich nasza egzystencja skończyła by się w kilka chwil!Bakterie znajdziemy wszędzie. Na skórze, w jamie ustnej, na włosach, ale także i wewnątrz organizmu. Ich liczba kilkukrotnie przewyższa ilość komórek budulcowych ludzkiego ciała. Gdyby je zebrać w poręczną paczkę, stanowiłyby całkiem pokaźny ładunek. Bakterie przyczyniają się do wielu pozytywnych zjawisk, zachodzących w naszym organizmie. Nie wszystkie jednak są naszymi sprzymierzeńcami. O te, które są do nas „nastawione” przyjacielsko, warto jednak dbać. Ich deficyt może przyczyniać się do poważnych problemów zdrowotnych, co w szczególności można zauważyć w przypadku małej ilości bakterii w jelitach.

Tytaniczna praca zdrowych bakterii. Produkcja wre

Nasz układ odpornościowy nauczył się żyć z obcymi przybyszami do naszego organizmu. Ciało toleruje bakterie, gdyż przynosi to więcej korzyści, niż wynikałoby to z ich natychmiastowego unicestwienia. Produkują one bowiem szereg niezwykle istotnych substancji, które są niezbędne do przeżycia człowieka. Można zatem stwierdzić, iż bakterie są dla nas pożądanymi gośćmi, którym chętnie użyczamy miejsca do egzystowania, w zamian za wymierne korzyści. Bakterie mogą m.in. produkować serotoninę oraz neuroprzekaźniki, niezbędne do zachowania prawidłowej pracy mózgu. Inne szczepy przyczyniają się do syntezy witamin, bez których nie jesteśmy w stanie funkcjonować. Jeszcze inne mają za zadanie wspierać nasz układ odpornościowy, poprzez produkowanie bakteriocyn – substancji toksycznych o charakterze białkowym, które mają na celu usuwać niepożądane czynniki patogenne.

Jelita są prawdziwym domem dla bakterii. Gdzie spotkamy naszych sojuszników?

90 000 000 000 000 – dziewięćdziesiąt bilionów bakterii żyje w ciele człowieka. Jest to liczba wręcz abstrakcyjna, jednakże gdybyśmy próbowali obliczyć wagę całkowitą bakterii żyjących w ludzkim ciele, to osiągnęlibyśmy zawrotne dwa kilogramy mikroorganizmów. Tak potężna ilość drobnoustrojów musi znaleźć sobie dobre miejsce do egzystowania. Najwięcej bakterii wybiera sobie jelita, jako optymalne miejsce do funkcjonowania. Te z rodzaju Lactobacillus, Bifidobacterium oraz Saccharomyces boulardii chronią nasze jelita tworząc bufor przylegający do nabłonka jelitowego. Stanowią swoistą barierę, granicę, która zabezpiecza nas przed wnikaniem niepożądanych patogenów.

Zalety egzystowania zdrowych bakterii w ciele człowieka

Mówiąc o zdrowych bakteriach, nie można zapomnieć o wielu innych pozytywnych cechach, dzięki którym jesteśmy w stanie poprawnie funkcjonować jako zdrowy organizm. Bakterie przyczyniają się do obniżenia poziomu negatywnego cholesterolu (LDL) we krwi. Ponadto są naturalnym „zakwaszaczem” środowiska jelit, dzięki czemu wchłanianie różnych mikroskładników jest znacznie prostsze. Drobnoustroje mogą przyczyniać się do zwalczania wrzodów żołądka, łagodzą nietolerancje pokarmowe, przeciwdziałają powstawaniu nowotworów końcowych odcinków układu pokarmowego. Wykazano również zdolność bakterii do obniżania nadciśnienia tętniczego, czy przeciwdziałania tworzeniu się zmian próchnicznych w jamie ustnej. Są one zatem prawdziwym skarbem, bez którego organizm ludzki nie byłby w stanie przetrwać na dłuższą metę.

Zobacz również: